*Oczami Laury*
Obudziłam się w swoim hotelowym pokoju. Wydawało by się normalne, jednak tak nie było. LEŻAŁAM NA ROSS'IE!!! Przecież wczoraj nie piłam i spałam NA łóżku, a nie koło niego. To psychiczne. Siedziałam tak zszokowana przez chwilę nie zauważając, że blondyn już się obudził.
-Dzień dobry Lau.- powiedział z uśmiechem, jakby mu nie przeszkadzała ta pozycja.
-Hej.- poczułam się niezręcznie parząc na jego gołą klatkę piersiową. Chłopak zauważył to i uspokoił mnie:
-Wiem o czym myślisz.- chciał się ze mną podroczyć.
-No o czym?
-O mojej cudowności. No wiesz jestem nawet umięśniony.- uśmiechał się łobuzersko.
-Chciałbyś. Chyba musimy wybić dziurę w ścianie.-stwierdziłam.
-Ale dlaczego?
-Bo tu nie mieści się twoje ego/- zaśmialiśmy się wspólnie, po czym przypomniałam sobie, że leżę na Ross'ie. Szybko z niego zeskoczyłam i usiadłam na łóżku. Nie zważając, na to, że nie wypada zapytałam:
-Czemu na tobie leżałam?
-Spadłaś w nocy z łóżka. Dość wcześnie, więc spałaś na mnie praktycznie cały czas.
-OMG?! Przepraszam.-zarumieniłam się ze wstydu.
-Dobra spoko. Która godzina?- po pytaniu spojrzałam na zegarek wiszący na ścianie.
-15:35 a co?
-Yea! Wymigaliśmy się od sprzątania u Ell'a.
-No to Van i Ryd nas pozabijają. -westchnęłam.
-Kto powiedział, że idziemy do Van i Delly?-spytał tajemniczym tonem,
-No ja, bo pewnie tak zrobimy.- bardziej spytałam niż stwierdziłam.
-Właśnie, że nie bo zabieram cię na spacer.
-Ross nie mam ochoty.
-A ja czasu na przekonywanie cię.
*Oczami Rydel*
Siedziałam z Vanessą w hotelowej restauracji. Chłopaków zmusiłyśmy do sprzątania. Ross jak to on zwykle robi- wymigał się. Ponadto nie tylko siebie. Znalazł sobie Laurę na wymówkę. Zabije tego gościa jak tylko się pokaże!
-Co sądzisz Dells?- Vanessa mówiła coś podczas moich przemyśleń, jednak jej nie słuchałam.
-A... Tak. To świetny pomysł.
-Słuchałaś mnie?
-Niestety.Myślałam o Ross'ie i tym, co mu zrobię gdy tylko się pojawi.
-Hahah.- zaśmiała się przyjaciółka.- Z chęcią ci pomogę.
-Przepraszam za niego. Sprowadza Lau na złą drogę.
-Co? Nigdy tak nie pomyślałam.
-Ale taka jest prawda.
-Nie chcę się z tobą kłócić Delly. Idziemy dziś na zakupy? Weźmiemy chłopaków, jako tragarzy.- zaśmiała się.
-Ok.
*Oczami Ross'a*
Wyszliśmy z Laurą na zewnątrz. Pogrążeni w rozmowie wybraliśmy kierunek lodziarni.
-Vanessa na bank weźmie cię na zakupy jako tragarza. Będziesz musiał nosić kilkaset toreb.- zaśmiała się.
-No to nie wracamy do hotelu.
-Nie no, jak poprosisz wstawię się za tobą i będzie lepiej?
-Serio?- spytałem z nadzieją w głosie.
-Tak, ale musisz mnie poprosić. - na te słowa stanąłem przed dziewczyną i popatrzyłem jej w oczy. Po chwili chwyciłem ją za rękę i uklęknąłem. Zacząłem mówić uroczystym tonem:
-Czy ty Lauro Marie Marano wstawisz się za mną u twojej siostry Vanessy Nicole Marano?- wokół nas zebrała się grupka ludzi którzy uznali tę scenkę za oświadczyny. Gdy Lau podejmowała decyzję zapadła cisza:
-Tak.- po odpowiedzi dziewczyny wszyscy zaczęli nam gratulować i bić brawa. Gdy grupka się rozeszła wybuchliśmy śmiechem.
-Ty na serio chcesz mi się oświadczyć?-zażartowała.
-Nie, nigdy w życiu.- zaśmiałem się. Tę śmieszną rozmowę przerwały dźwięki powiadomień z naszych telefonów.
-Zaczekaj sprawdzę Facebook'a, Insta i Tweetera.- powiadomiła. Ja postanowiłem zrobić to samo. Gdy ja się jeszcze logowałem ona wybuchła śmiechem.
-No co?- spytałem niepewnie.
-Wejdź na Fejsa.- zrobiłem jak kazała. Po chwili zobaczyłem na profilach Van i Ryd kilka zdjęć. Na jednym z nich był fotomontaż, który Ness niechcący wysłała mi nie Rikowi, potem zdjęcie Ellingtona z kwiatami plus filtr trudnych spraw. Było tam napisane:
Ellington Lee Ratliff (22 l.)
Nie wie jak wyznać miłość Rocky'emu. Czy chłopak czuje to samo?- to im się udało. Następny był Rock całujący delfina z opisem : Czyżby Rocky zdradzał Ell'a? i na końcu Riker z gitarą opisany: Czyżby Riker (czytaj RAJKER) bardziej kochał swoją gitarę niż Ross Lunę? z komentarzem Laury "Nie, bo najbardziej kocha Vanessę <3 xD".
-Idziemu do Delly i Vanessy.- powiedziałem stanowczo, po czym zacząłem bardzo szybki bieg w kierunku hotel. Lau nie nadążała za mną, więc złapałem ją za rękę i ciągnąłem. Biegliśmy nie zważając na otoczenie, co było błędem . Potrąciłem jakąś dziewczynę. Po zatrzymaniu się i przyjrzeniu poszkodowanej, która zrobiła to samo co ja, spytałem:
-Maia?/Ross?- powiedzieliśmy jednocześnie. Laura również przyjrzała się dziewczynie i zmrażając ją wzrokiem powiedziała:
-Mitchell?- Lau nie okazywała sympatii do dziewczyny, której ja pomogłem się podnieść. Po chwili przytuliliśmy się.
-Skąd tu się wziąłeś Ross?- zapytała i rozglądając się dodała- Co ty tu robisz z Marano?- również miała wrogie nastawienie do Laury.
-Przyjechałem z rodziną, Lau i Van na wakacje. A ty co tu robisz?
-Studiuję architekturę, więc przyjechałam pooglądać zabytki. - odpowiedziała Maia.
-Ross skąd znasz tą idiotkę?-do rozmowy dołączyła się Lau.
-Laura, proszę nie nazywaj tak Mai. Kiedyś byliśmy parą.- dziewczynie dosłownie opadła szczęka. Dla rozluźnienia sytułacji, które mi się nie udało, spytałem:
-A ty Laura, skąd znasz Maię?
-Przedstawiam dziewuchę, która poniżała mnie przez całe liceum.- pokazała ręką na Mitchell.- Broniąc jej obrażasz mnie Rossy.- powiedziała po czym uciekła ze łzami w oczach.
---------------------------------------------
Witam państwa :) Tak więc nowy rozdział. Trochę późno... Ostatnio czasem nie mogę nic wymyślić lub rozdział powstaje w piętnaście minut. Zbliża się rok szkolny i zastanawiam się jak będzie z pisaniem. Co do samej treści została rozwikłana tajemnica zdjęć chłopaków oraz złego bohatera. Przepraszam fanów Maiki, ale muszę. Wyrażę całą nienawiść do niej i ****** ****** xD. Możecie się domyślać co jest pod gwiazdkami :) Także to na tyle<3 Pa!
KOMENTUJESZ+MOTYWUJESZ
Hej. Przeczytałam dwa rozdziały, łącznie z tym (nigdy nie czytam po kolei) i muszę przyznać, że blog jest na prawdę spoko ;) Szkoda, że z tego leżenia na nim nic nie wyszło xD
OdpowiedzUsuńZapraszam również do siebie-
Na nowo utworzony Blog Spis,
który aż tylko czeka, aby przyjąć Cię razem z Twoim blogiem w swoich skromnych progach.
Blogeria
Witam ^^ Dzięki za miłe słowa. Wow! Dziękuje za zapis.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
Usuń