Paryż- wydawało by się że mieszkanie tam to raj na ziemi, jednak tylko turyści, mieszkańcy centrum miasta mogliby to powiedzieć. Laura wraz z siostrą i matką wiodła tam szczęśliwe życie. Ich radość jednak nie mogła długo potrwać. Dzień 12 września 2010 roku siostry Marano zapamiętają na długo. To wtedy starsza Vanessa dostała krótki telefon. Usłyszała tylko "Wasza matka nie żyje. Zmarła w szpitalu". To była najgorsza wiadomość w ich życiu...Minęły 2 lata... Miesiąc przed 18 urodzinami Laury jej siostra zaczęła wykonywać dziwne, podejrzane telefony. Dziewczyna wiedziała tylko, że siostra dzwoni do L.A. Myślała, że to może być jakaś niespodzianka na urodziny....
Fajnie :) Tylko, że nie "minęło dwa lata", tylko "minęły dwa lata" :) Idę dalej ^^
OdpowiedzUsuńFaktycznie :) Dzięki za poprawkę ^^
Usuń